Agnieszka i Adrian trafili do mnie 2 tygodnie przed planowanym terminem porodu. Za chwilę poznamy maleńką Hanię, a teraz zobaczcie przepiękną Agnieszkę i opiekuńczego Adriana w oczekiwaniu na swój największy skarb. Sesja była dwu etapowa – dziś chciałabym Wam pokazać jak cudnie przyszła mama wkomponowała się w mój najnowszy plener.
-
-
3-tygodniowy Franio, spowodował, że jego siostry: 1,5 roczna Gabrysia i 8 letnia Zosia pojawiły się ze w moim studio wraz ze swoimi rodzicami . Ta wyjątkowa dla Nich sesja nie mogła odbyć się bez pomocy mojej dzielnej asystentki Zosi – zobaczcie jaka jest radosna i zadowolona – ogarniała wszystko. Takie rodzinki to ja lubię.
-
Miesięczny Olaf – na swojej pierwszej w życiu sesji zamknął nam oczka tylko na 2 sekundy. Cały czas bacznie obserwował co dzieje się dookoła niego, ale jak widać nawet miesięcznemu dziecku można zrobić zdjęcia takie jak noworodkowi – wystarczy chęć współpracy małego modela. Olafek rządzi.
-
Mały aniołek i tylko 2770 gram do kochania. Lenka wraz z rodzicami na co dzień zamieszkują w Żyrardowie, do mojego studia przyjechali w 7 dobie po przyjściu maleństwa na świat. Maleńka Lenka, okazała się wielkim głodomorkiem, ale i tak stworzyliśmy mnóstwo pięknych kadrów – było z czego wybierać. Rośnij duża malutka.
-
Z pięciomiesięczną Weroniką spotkałam się pierwszy raz przy okazji jej Chrztu Świętego, ale nie jest to pierwsza sesja w tej rodzince – z Karolem i Maćkiem – starszymi braćmi Weroniki pracowaliśmy już kilka lat temu. Pani Justyno i Panie Pawle dziękuję za zaufanie i za Wasze powroty. To naprawdę motywuje.
-
Patrzcie jaki słodki cherubinek. To roczny Piotruś odwiedził nasze studio już drugi raz i jak widać po minkach, czuł się chyba szczęśliwy. Mi było cudownie fotografować tego wspaniałego modela, do tego stopnia, że zapomniałam zupełnie o czasie, bo zdjęcia same się robiły. Rodzicom dziękuję za potrójne zaufanie, a maluchowi życzę wszystkiego najlepszego.