Kiedy kobieta oczekuje maleństwa, jest piękna i tajemnicza. Oczekuje na cud. Taka właśnie była Patrycja w ostatnich dniach oczekiwania na swój skarb – maleńką Oleńkę. Sesja była dwu etapowo: lifestyle i studio.
-
-
Trzymiesięczna śmieszka Lenka i jej starszy brat Bartosz odwiedzili ostatnio nasze studio na sesji rodzinnej. Niezwykle miło patrzeć na tak kochające się rodzeństwo. Starszy brat to jest jednak ,, Ktoś” . Gratuluję rodzicom tak cudownej parki.
-
Ostre jesienne słońce przebijało się tego dnia wszelkimi możliwymi prześwitami. Świeciło dla nich : dla Kasi i Wojtka. Dla ich miłości. Oto nie wielki wycinek z ich wyjątkowego dnia. Dziękujemy za zaufanie – niezmiernie miło było nam znów uwieczniać taki dzień w Waszej rodzinie.
-
Taka maleńka prima balerina – Lenka odwiedziła nasze studio mając zaledwie 11 dni. Razem z nią cudownie było spędzić czas z jej braciszkiem Wiktorkiem i jej rodzicami. Dziękuję Wam za zaufanie. Maleństwo pozwoliło mi stworzyć mnóstwo pięknych kadrów, sama nie wiem które pokazać. Oto kilka z nich.
-
Julka to najmłodsza z sióstr Szołowskich. Mimo, że na początku nie miała ochoty na sesję – na pewno wolałaby bardziej basen z piłkami – i w sumie to ja jej się wcale nie dziwię. Patrzyła przez cały czas na swoje siostry i mamę jak pozują – i tak się rozkręciła, że na koniec nie chciała zejść z drzewa – tak…
-
Faceliowa sesja Kasi – jeśli można tak powiedzieć środkowej córeczki Państwa Szołowskich. Niezwykle wrażliwa i delikatna dziewczynka, z każdą sesją staje się wspaniałą modelką. Swoje kadry dzielnie dzieliła z siostrami i mamą.